Co roku goszczą tam największe polskie gwiazdy – wywiad z dyrektorem Amber Baltic Hotel

Jarosław Mikołaj Skoczeń: Minęło już trochę czasu od ostatniego Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Czy w Hotelu Amber Baltic nadal czuć klimat tej imprezy?

Monika Kowalska, dyrektor hotelu Amber Baltic Hotel:

Kowalska

Festiwal Gwiazd jest dla nas niezwykle ważnym wydarzeniem i hotel żyje nim bardzo długi czas. Najpierw są przygotowania, potem sam festiwal, a następnie … zaczynamy myśleć o kolejnej edycji. Pierwsze rezerwacje na przyszłoroczną edycję pojawiły się już w trakcie tegorocznego wydarzenia. Emocji w czasie festiwalu jest co niemiara – w tym roku w naszym hotelu w ciągu kilku dni gościliśmy prawie 100 osobistości ze świata kultury, sztuki i muzyki, którzy spotkali się z tysiącami fanów. Tej atmosfery nie da się zapomnieć, ale trzeba iść do przodu i dbać o gości każdego dnia.

Jarosław Mikołaj Skoczeń: Jakie były początki Festiwalu Gwiazd i dlaczego Amber Baltic Hotel jest z nim tak silnie związany?

Monika Kowalska:

Historia związana z początkami festiwalu jest dość nietypowa. Wszystko zaczęło się na pogrzebie Krzysztofa Kieślowskiego, w którym wzięło udział liczne grono artystów. Waldemar Dąbrowski pomyślał wówczas, że ci ludzie powinni mieć możliwość spotkania nie tylko w tak smutnych okolicznościach. Dlatego stworzył festiwal, który ma na celu integrację świata kultury. Daje im możliwość porzucenia codziennych obowiązków i kształtowania tożsamości swojego środowiska. Jest to festiwal dla artystów, nie dla ich fanów i to go odróżnia od innych wydarzeń.

Przyznam szczerze, że nie wiem, dlaczego wybór padł na Międzyzdroje, ale lokalizacja na tyle się sprawdziła, że nieustannie od 20 lat każde lato zaczyna się właśnie od festiwalu. Amber Baltic ze swoim położeniem tuż przy plaży, molo i Alei Gwiazd jest naturalną bazą dla wszystkich uczestników Festiwalu. Dla nas to niezwykłe wyróżnienie, dlatego corocznie angażujemy się w organizację wydarzenia.

Jarosław Mikołaj Skoczeń: Pani hotel przez lata stał się miejscem kultowym. Wiele osób pytanych o Międzyzdroje, w jednym ciągu wymienia również Amber Baltic. To chyba powód do dumy.

Monika Kowalska: Zgadza się, Amber Hotel ma znakomitą historię, wielu ludzi kojarzy Międzyzdroje właśnie z nim, co niewątpliwie napawa nas dumą. W latach 90-tych był symbolem zachodniego luksusu – jeden z pierwszych międzynarodowych hoteli w Polsce, hotel gwiazd. Dziś jest miejscem, gdzie każdy może przyjechać i cieszyć się urokami wspaniałego nadmorskiego kurortu.

AMBER7

Jarosław Mikołaj Skoczeń: Mówi się, że Międzyzdroje to miejsce, gdzie lato trwa najdłużej, czy to prawda?

Monika Kowalska: Międzyzdroje to bardzo ciepły fragment polskiego wybrzeża – pogoda dopisuje znacznie dłużej niż trwają wakacje. Jest to idealne miejsce dla osób, które nie mogły dostać urlopu w wakacje, a chcą jeszcze przez chwilę poczuć klimat ostatnich dni lata. Szczególnie że okolica oferuje wiele atrakcji nawet jeżeli nie ma typowo plażowej pogody. My również staramy się zapewnić jak najwięcej atrakcji, zarówno dla dorosłych, jak i dla najmłodszych.

Jarosław Mikołaj Skoczeń: A co poza sezonem, jaki jest potencjał turystyczny Międzyzdrojów jesienią, zimą i wiosną?

Międzyzdroje po sezonie to raj dla tych, którzy poszukują spokoju i chcą złapać oddech. To inny świat niż w wakacje. Plaże się wyludniają. Nocne życie cichnie. Restauracje pustoszeją. A dzięki łagodnemu klimatowi przez długi czas można spędzać czas na świeżym powietrzu i wdychać dobroczynny jod.

Szczególnie polecam rowerowe wycieczki po Wolińskim Parku Narodowym, podczas których można odwiedzić Rezerwat Żubrów, podziwiać klifowe wybrzeże z Kawczej Góry czy zrobić sobie piknik nad Jeziorem Turkusowym w Wapnicy. W pobliskim Kołczewie jest z kolei klub golfowy z 9-dołkowym polem i polem treningowym. Jest też mnóstwo atrakcji dla najmłodszych (również duchem) – m.in. Gabinet Figur Woskowych, kino, Planetarium czy Bałtycki Park Miniatur. W tym roku w czasie wakacji Bałtyk przeżywał oblężenie, dlatego ci, którzy nie lubią tłumów, powinni pomyśleć o przyjeździe nad morze właśnie poza sezonem. Tu naprawę można wypocząć.    

Jarosław Mikołaj Skoczeń: W okresie letnim Pani hotel przeżywa istne zatrzęsienie gości, jak jest po sezonie?

Monika Kowalska: Tak to prawda. Latem mamy obłożenie na poziomie prawie 100 procent. Poza sezonem, jak już wspomniałam, polskie wybrzeże pustoszeje. Również w naszym hotelu zmniejsza się liczba gości, ale mamy wielu stałych bywalców, którzy odwiedzają nas co roku właśnie poza sezonem. Są to ludzie, którzy pragną pooddychać świeżym, nadmorskim powietrzem oraz aktywnie spędzić czas. Również dla nich mamy w swojej ofercie moc atrakcji dla aktywnych: rowery, wspólne bieganie, nordic walking, sporty wodne, golf, choć przyznam szczerze, że jest ich mniej niż w sezonie.

_MG_6453

Jarosław Mikołaj Skoczeń: A co z tymi, którzy chcieliby po prostu odpocząć i naładować akumulatory?

Monika Kowalska: Na takich gości również jesteśmy świetnie przygotowani, mamy strefę wellness z basenem, saunami i SPA. Amber słynie również ze swojej szerokiej oferty gastronomicznej – mamy własną kawiarnię i cukiernię z wiedeńskimi tortami i deserami, restaurację Brasserie z szerokim wyborem dań kuchni międzynarodowej i morskich specjałów, pub z kręgielnią, gdzie można spędzić wesołe wieczory, no i wyjątkowy taras z widokiem na morze, gdzie można zjeść kolację przy zachodzącym słońcu – oczywiście jak pogoda na to pozwala.

Jarosław Mikołaj Skoczeń: Kto jeszcze odwiedza Amber Baltic poza sezonem?

Monika Kowalska: Na pewno zakochani oraz osoby, które chcą zawrzeć związek małżeński i ich goście. Od marca tego roku można oficjalnie wziąć ślub poza urzędem stanu cywilnego. A ślub na plaży jest naprawdę filmowy. Przygotowujemy właśnie specjalną ofertę dla par, które chcą to marzenie przekuć w rzeczywistość. Ale już teraz możemy pomóc w organizacji takiego ślubu i wesela – parę takich realizacji mamy już za sobą.

I jeszcze warto wspomnieć o seniorach. To również dla nas bardzo ważni goście, którzy przyjeżdżają do nas poza sezonem. Dzięki dobrej infrastrukturze i lokalizacji, bliskości do morza oraz szerokiej ofercie gastronomicznej jesteśmy dla nich wygodnym miejscem na pobyt.

amber-baltic--MG-9606

Jarosław Mikołaj Skoczeń: Amber Baltic jest hotelem międzynarodowym, jakie narodowości, poza Polakami, goszczą u was?

Monika Kowalska:

Poza naszymi rodakami najliczniejszą grupą są zdecydowanie nasi sąsiedzi z zachodniej granicy. Niemcy, szczególnie ci, którzy mają za sobą już gorączkę młodych lat, przyjeżdżają do nas bardzo chętnie i często wracają rok do roku. Poza tym często gościmy również młodych Skandynawów, którzy mogą spędzić w Polsce wakacje o wiele taniej i „cieplej” niż po ich stronie Morza Bałtyckiego.  

W przyszłym roku obchodzicie 25-lecie istnienia hotelu. Poczyniliście w tym celu szereg zmian.

_MG_6626

Monika Kowalska:

25 lat to brzmi dumnie. Ale też stanowi duże wyzwanie, gdyż nie jesteśmy już nowym hotelem i nasz budynek wymaga ciągłych inwestycji. W tym roku odnowiliśmy już południową, północną i zachodnią stronę fasady wraz z balkonami i tarasem, a od października zaczynamy z remontem wschodniej strony. Odświeżyliśmy już w sumie 3 piętra hotelu, jedno z nich w całości stało się piętrem o podwyższonym standardzie. Ciągle staramy się też wprowadzać nowości do naszej oferty, tak żeby goście cały czas byli zaskakiwani – ale nie zmieniającą się jakością obsługi, gdyż ta pozostaje zawsze na tym samym wysokim poziomie.